Czas na powrót … i zmiany

Po prawie dwóch latach zmian nie związanych z audio przyszedł czas na zmiany i w tym obszarze. Na pierwszy rzut poszedł serwer. Staremu ‚składakowi’ stuknęło 5 lat, kończyło się miejsce na dysku (niestety zakupy plików HD robią swoje, to już nie 300-400MB na album, tutaj zaczynają wchodzić GB), FreeNAS 7.2 przestał być wspierany przez FreeNAS.org, pojawiło się sporo luk bezpieczeństwa, których nie dało się załatać, a nowe wersje okazały się znacznie bardziej wymagające od poprzednich.

Na szczęście znalazło się dosyć dobre rozwiązanie oparte na sprzęcie ‚z półki’. Kilka lat temu Hevlett-Packard wypuścił serię serwerów HP Proliant Microserver G7 opartych na procesorach AMD Turion II. Kompaktowa obudowa, 3 procesory do wyboru, możliwość włożenia do 4 dysków SATA, jednego napędu 5,25″ i 16GB ECC RAM to cechy podstawowe.

Zdecydowałem sie na najszybszą wersję serwera opartą na procesorze AMD Turion II N54L. W zestawie było 2GB ECC RAM oraz 250GB dysk twardy. Bardzo szybko do tego dokupiłem jeszcze 4GB firmowej pamięci oraz 3TB dysk WD RED na dane. Jako systemu użyłem ponownie FreeNAS, tym razem w 64bitowej wersji 9.1.1. System podobnie jak poprzednio instaluje się na pamięci USB. Jedynym minusem serwera jest brak portu LPT, którego wykorzystywałem wcześniej do połączania wyświetlacza LCD sterowanego przez LCDProc.

Stawianie Logitech Media Serwer jest tutaj nieco trudniejsze niż na poprzedniej wersji, po po pierwsze nie jest już wspierane i rozwijany przez Logitech, po drugie wymaga kilku dodatkowych zabiegów, żeby to działało. W zasadzie trzeba oprzeć się na prekompilowanej paczce spoza Logitecha oraz postawieniu tzw. Jaila.
Gdy się jednak to uda to praktycznie otrzymuje się działający LMS w specjalnym zabezpieczonym otoczeniu, przez co awarie samego LMS nie mają wpływu na działanie samego serwera.

Image

W użyciu maszyna jest bardziej praktyczna niż poprzedni ‚składak’. Jej podstawowe cechy to:

  •  przemyślane rozwiązanie do pracy ciągłej,
  • jest cichy, za chłodzenie odpowiada 12 cm wolnoobrotowy wiatrak,
  • nie grzeje się, może pracować praktycznie w zamkniętej niezbyt wydajnie wentylowanej szafie 19″,
  • bardzo dobry dostęp do dysków, montowanych praktycznie bez użycia narzędzi.

Jeśli zaś chodzi o wydajność, to transfery na poziomie 80MB/s między serwerem, a komputerem  są na porządku dziennym.

Squeezebox – Serwer

Jakiś czas temu opisałem odtwarzacz Squeezebox Touch.  Tym razem czas na Squeezebox Serwer, czyli coś, co podaje strumień danych dla Toucha.

W przypadku większości urządzeń Squeezebox, za wyjątkiem modelu Touch, w celu słuchania własnej muzyki trzeba mieć uruchomiony Logitech Media Server, tj. oprogramowanie serwera, które będzie w stanie posiadaną muzykę wysłać do Squeezeboxa. Oprogramowanie to jest dostarczane przez Logitecha  obecnie jako Logitech Media Server, a wcześniej jako Squeezebox Serwer. W przypadku Squeezebox Touch można użyć wbudowanego oprogramowania serwera, a muzykę dostarczać z podłączonego przez USB dysku przenośnego lub karty SD.

Oprogramowanie serwera można zainstalować na pececie z Windowsem, Macu, Linuxie, a także specjalistycznych dyskach sieciowych, np. Qnap.

Najprościej zrobić to na podręcznym komputerze z windowsem lub na MACu, jest jednak to związane z tym, że musi on działać, żeby można było posłuchać muzyki. Druga możliwość to zrobienie sobie serwera (również z windowsem, linuxem lub freebsd), ale tu już trzeba się trochę znać. Wygodą serwera jest to, że można go również wykorzystać jako domowe centrum danych na potrzeby wszystkich domowników, a także do wykorzystania jako serwer DLNA, z którego coraz częściej korzystają nowe telewizory i inne odtwarzacze multimedialne. Trzecia możliwość, to wspomniane dyski sieciowe.

Ja poszedłem w kierunku dedykowanego domowego serwera.  Całość oparłem o małą (obecnie nieco już przestarzałą) płytę Intel D945GCLF2  w formacie miniITX z procesorem Intel Atom330. Do tego 2GB pamięci RAM, dodatkowa 2GB karta Compact Flash z przelotką CF-IDE oraz dysk 500GB na dane. Całość wpakowałem do małej, ale rozwojowej obudowy MiniITX, do której później będę mógł dołożyć jeszcze co najmniej jeden dysk.

Jako system operacyjny przez ostatnie dwa lata używałem Ubuntu Server, ale ostatnio całkowicie zmieniłem front i od kilku tygodni używam FreeNAS. Jest to mały, kompaktowy system oparty o FreeBSD, który może startować z CDromu, Flasha lub karty pamięci i został specjalnie zoptymalizowany pod kątem wykorzystania jako domowa sieciowa pamięć masowa, z tym, że oprócz klasycznych usług udostępniania plików w sieci ma jeszcze kilka bardzo przydatnych narzędzi jak np. lekki serwer http, UPnP,  iTunes, czy klient sieci torrent. Całość wymaga tylko podłączenia monitora do pierwszego odpalenia, a później można wszystko zrobić z poziomu konsoli www lub terminala SSH.

W celu przystosowania FreeNASa do wykorzystania jako serwer Squeezeboxa trzeba doinstalować jeszcze oprogramowanie SlimSerwer dostępne tutaj,które daje możliwość zainstalowania Logitech Media Serwera czy starszej wesji Squeezebox Servera.

Niestety ze względu na znaczne zmiany wewnątrz systemu najnowsza 8 wersja FreeNAS, nie jest wspierana przez SlimServer i należy wykorzystać ostatnią stabilną wersję 7.