Przyszło nowe

Przez ostatnie dwa lata przymierzałem się do zmiany. Dużej zmiany – przejścia z fizycznego nośnika muzyki jakim jest płyta CD na postać plikową, skompresowaną lub nie, ale koniecznie z zachowaniem oryginalnego zapisu. Podchodziłem do tematu kilkukrotnie, aż w końcu ubiegłego roku zapadła decyzja – przechodzę na pliki.

Po drodze musiałem się jeszcze zdecydować na format zapisu muzyki i czy z kompresją czy bez.  Formatów do rozważenia było kilka, ale zdecydowałem się na otwartego FLAC’a, który jest formatem stosującym bezstratną kompresję. Prawie miesiąc zajęło mi konwertowanie/ripowanie mojego zbioru płyt CD, ale się udało. Na szczęście nowa wersja EAC potrafi korzystać z genialnego pomysłu jakim jest baza AccurateRip i proces zgrywania płyty znacznie się skraca, o ile nie ma błędów, bo jak są to płyta potrafi się zgrywać nawet kilka godzin. Zripowane pliki zostały otagowane wg mojego widzimisię i trafiły do miejsca skąd mogą zostać odtworzone.

Do odtwarzania takiej kolekcji wybrałem dosyć popularne rozwiązanie – Squeezebox Touch. Urządzenie niewielkie, ale mające spore możliwości podłączenia i konfiguracji. Co ciekawe sam Touch nie potrzebuje nawet zewnętrznego serwera, który serwowałby dla niego muzykę. Sam potrafi sobie taki serwer uruchomić i korzystać z plików podłączonych przez USB albo z karty SD. Dodatkowo urządzenie nie ma problemów z bezprzerwowym odtwarzaniem kolejnych plików, tzw. gapless, z czym część podobnych rozwiązań ma jeszcze problemy, a co jest nieodzowne przy odtwarzaniu albumów, gdzie utwory łączą się w sposób płynny.

Jakość tak odtwarzanej muzyki zależy głównie od jakości zgranych plików, warto robić to dokładnie. Squeezebox Touch sam z siebie gra dobrze, a można mu jeszcze dopomóc odpowiednio go podłączając i konfigurując lub np podłączając zewnętrznego DACa. Oczywiście możliwe są modyfikacje samego urządzenia, chociażby wymiana zasilacza impulsowego na liniowy.

Jedną z największych zalet tego rozwiązania jest to, że praktycznie płytoteka pozostaje w jednym miejscu i dostęp do dowolnego wykonawcy, utworu, czy płyty zajmuje nie dłużej niż kilka – kilkanaście sekund. Poza tym dochodzi możliwość robienia dowolnych playlist czy składanek w zależności od nastroju.

Problematyczne za to pozostaje pytanie: Co zrobić z płytami CD? Pozbyć się, schować na półkę, a może dalej używać. Każdy robi jak uważa. Ja ze swojej strony pozbycia się płyt nie rozważałem, po prostu są dalej tam, gdzie były, jako backup tego, co w plikach (a pliki backup tego, co na płytach), w razie konieczności zawsze można do nich sięgnąć.

Na koniec jeszcze o jednej sprawie, otóż moim zdaniem CD powoli zacznie być formatem ‚schodzącym’ a pliki będą zdobywać coraz większą popularność. Już jest nieźle, sporo wytwórni sprzedaje oprócz płyt formaty plikowe, od popularnych mp3, poprzez wav do flac, nie wspomnę już o iTunes i jego własnym formacie. Najbardziej jednak ucieszyła mnie informacja, że można kupić w formacie plikowym prawie każdą pozycję z katalogu Deutsche Grammophon, nawet tą, której nakład na fizycznych nośnikach został już wyczerpany.

Advertisements

2 responses to “Przyszło nowe

  1. Ja niestety w swojej kolekcji mam płyty kupowane w połowie lat 90tych, które pokazują objawy ‚zjedzenia’. Na warstwie odbijającej pojawiają się już ‚dziury’, które CD musi interpolować jako błędy C2.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s